Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Wyspowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Wyspowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 września 2000

Wyspy jesieni
19 września
Beskid Wyspowy

 



Tak się już chyba przyjęło, że przez Beskid Wyspowy dane jest mi wędrować samotnie… Co mi bynajmniej nie przeszkadza. Zmysły są skoncentrowane na samej wędrówce… I to dobry sposób, by poznać siebie… Swoje mocne strony i swe słabości…

poniedziałek, 10 kwietnia 2000

Beskid Wyspowy po raz pierwszy
10 kwietnia

 


Nadszedł dzień, w którym o świcie zaterkotał budzik. I okazało się, że podobnie jak przez połowę zeszłego roku, pierwszą tegoroczną odbędę sama. Słońce liznęło szyby okien krakowskiego mieszkania… Pospieszna kawa smakowała wiosennie… I już niedługo potem wyskakują na horyzoncie kanciaste wyspy błękitu i rozbudzone doliny spowite śnieżnobiałą poświatą. Tam mnie jeszcze nie było… Ale będę zaraz…