Weekend zapowiadał się
nieszczególny, sobota rzygnęła deszczem i odechciało się człowiekowi
wszystkiego poza spaniem, niedziela z rana też nie napawała optymizmem, ale
perspektywa siedzenia w domu budziła złość. No cóż, najwyżej się wrócimy…
Jako, że przybył nam w
ostatnim czasie nowy członek rodziny, mianowicie Orange Speed Demon, należało
dać się mu wyhulać w terenie…