Pomysł wyjazdu w Góry Sowie zrodził się jak zwykle spontanicznie a bezpośrednią inspiracją był serial „Znaki”, na który trafiłam przypadkiem a niektóre plenery kręcono właśnie w Górach Sowich (między innymi). Cóż, zawsze to terra incognita i inny niż wschodni czy południowy kierunek. Długi weekend sprzyja dalszemu wyjazdowi. Plany nie do końca sprecyzowane, można rzec - zarys jest. Czasu zbytnio wiele nie było, by rozpytać o ciekawe miejsca czy doczytać więcej, ale cóż, w końcu i tak plany rysować się będą w miarę pogody, możliwości czy nagłych pomysłów – jak to u nas w zwyczaju.