Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Sądecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Sądecki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 czerwca 2019

Maraton cerkiewny
Czyli Państwo Wariactwo, Gałgan i Mechaniczna Pomarańcza znów w drodze

22-23 czerwca

Nie wiem jak to się dzieje, ale najlepsze pomysły przychodzą znikąd. I niespodziewanie. Długi weekend niestety nie wypalił w całości, ale zostały do zagospodarowania dwa dni – sobota i niedziela. Powstał zatem pomysł zacnej objazdówki szlakiem cerkwi na terenie Sądecczyzny i Beskidu Niskiego.


piątek, 8 marca 2019

Trzy dni w Galicji
8 - 10 marca

Pierwszy od dawna dłuższy wyjazd weekendowy. Odrobina szczęścia i dobrej woli przełożonych i wolny piątek dla mnie i Darka krystalizuje plan od dawna tłukący się w głowie. Prognozy pogody na weekend ostatecznie potwierdzają założenie, że kierunek jest jak najbardziej właściwy, jak również plan wyjazdu.


piątek, 20 stycznia 2017

Cztery dni w Sądeckim
20 - 23 stycznia


   Dziennik pokładowy, dzień pierwszy - 20 stycznia, piątek - Prehyba

   Lądowanie w Szczawnicy przed południem, za suchy de volaille w miłej knajpce, szybkie uzupełnienie zakupów  i zasuwamy przez Plac Dietla. Szczawnica rozleniwiona i nieco pusta, mijamy piękne  wille uzdrowiskowe, niektóre z nich już zapomniały o czasach swej świetności i straszą odrapanymi murami i ślepymi oknami zabitymi na amen. Czy jeszcze kiedyś ktoś przywróci im życie i dawny blichtr?