Pierwszy od dawna dłuższy wyjazd weekendowy. Odrobina szczęścia i dobrej woli przełożonych i wolny piątek dla mnie i Darka krystalizuje plan od dawna tłukący się w głowie. Prognozy pogody na weekend ostatecznie potwierdzają założenie, że kierunek jest jak najbardziej właściwy, jak również plan wyjazdu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozagórskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozagórskie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 marca 2019
piątek, 5 maja 2017
Majówka na wyspie
29 kwietnia - 3 maja
Stało się coś strasznego. Coś, czego nie przewidzieli najbardziej wiekowi górale beskidzcy i szamani w dorzeczu Amazonki. Powiem więcej, ostatni taki cud zdarzył się w Kanie Galilejskiej, kiedy to Chrystus zamienił wodę w wino...
Darka wytargałam nad morze
Nie śmiać się proszę
Darka wytargałam nad morze
sobota, 22 sierpnia 2015
Boczne drogi - Ojców
22-23 sierpnia
Sobotnie popołudnie. Spotykamy się z Bartkiem
w Krakowie. Jak to miasto się dynamicznie zmienia… Chwilę później jesteśmy w
Skale i ruszamy do Ojcowa, omijając główny trakt i wstępujemy na starą ścieżką,
którą niegdyś chadzano na msze do ojcowskiej Kaplicy Na Wodzie – Drewnianą Drogę.
piątek, 21 września 2012
Praga
21 września
Dawno planowana i wciąż odkładana na później
stolica Czech w końcu trafiła ostatecznie do kalendarza. Akcja dość
wyczerpująca. Miały być dwa dni, ale Bartek mógł oczywiście tylko na jeden,
więc jedziemy nocą. Czekam na dworcu w Katowicach, środek nocy i pociąg
opóźniony o godzinę. Marznę niemożliwie, wszyscy na peronie przeklinają, na
czym świat stoi w trzech językach. Obok mnie jakaś pani z papugą w klatce
jedzie do Budapesztu. Wreszcie pociąg się wtacza, Bartek już w nim jest.
Wysiadamy w Bohuminie, szybkie piwo i już prosto do Pragi. Chwila kulawego snu
i o 7:30 jesteśmy na miejscu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)