Pomysł wyjazdu w Góry Sowie zrodził się jak zwykle spontanicznie a bezpośrednią inspiracją był serial „Znaki”, na który trafiłam przypadkiem a niektóre plenery kręcono właśnie w Górach Sowich (między innymi). Cóż, zawsze to terra incognita i inny niż wschodni czy południowy kierunek. Długi weekend sprzyja dalszemu wyjazdowi. Plany nie do końca sprecyzowane, można rzec - zarys jest. Czasu zbytnio wiele nie było, by rozpytać o ciekawe miejsca czy doczytać więcej, ale cóż, w końcu i tak plany rysować się będą w miarę pogody, możliwości czy nagłych pomysłów – jak to u nas w zwyczaju.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sudety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sudety. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 11 czerwca 2020
środa, 1 maja 2019
Majówka u "Świątka" - Sudety
1 - 5 maja
Pomysł zrodził się spontanicznie. Pięć wolnych dni do wykorzystania skłaniało do obrania nowego, prawie nieznanego i dalszego kierunku. Przy okazji plan wspólnego KGP mógł zostać uzupełniony o kilka kolejnych szczytów. Ale po kolei.
sobota, 3 listopada 2007
Pierwsze Karkonosze
3 - 5 listopada
W ferworze wykorzystywania wolnego czasu wychodzi spędzić kilka dni tam, gdzie człowiek jeszcze nie był. Niekończąca się podróż pociągiem i wieczorem 2 listopada lądujemy w Jeleniej Górze. Wieczorna starówka urzeka malowniczością, układem kamienic okolonych szerokimi podcieniami… Po starym bruku krążą piątkowi imprezowicze a dookoła jest…. spokój…. Siedzimy w knajpie o specjalnościach ziemniaczanych (Pyrlandia), pyszne zasmażane kopytka z kiszoną kapustą… Spacer miastem w tężejącym chłodzie jesieni i niesamowity cień kościelnej wieży na zamglonym nocnym niebie…
Subskrybuj:
Posty (Atom)