niedziela, 7 kwietnia 2019

Szlakiem Architektury Drewnianej - wiosenna objazdówka
7 kwietnia


Weekend zapowiadał się nieszczególny, sobota rzygnęła deszczem i odechciało się człowiekowi wszystkiego poza spaniem, niedziela z rana też nie napawała optymizmem, ale perspektywa siedzenia w domu budziła złość. No cóż, najwyżej się wrócimy…
Jako, że przybył nam w ostatnim czasie nowy członek rodziny, mianowicie Orange Speed Demon, należało dać się mu wyhulać w terenie…


niedziela, 31 marca 2019

Zamczysko w Beskidzie Małym
31 marca


W Beskidzie Małym, ponad wsią Okrajnik w gminie Łękawica, wznosi się niewybitny szczyt Łysina (779m npm). Nie wiedzieć czemu Komisja Nazewnictwa zatwierdziła jako nazwę Ścieszków Groń.
Z niezalesionego wierzchołka rozciąga się przepiękna panorama Beskidu Żywieckiego i Śląskiego a także wschodniej części Beskidu Małego, postawiono tutaj również niewysoką wieżę widokową. Przez szczyt przechodzi zielony szlak z Kocierza Rychwałdzkiego w kierunku Madohory (Gaiki – Sucha Beskidzka), dotrzeć można tu również drogą asfaltową z Okrajnika.


piątek, 8 marca 2019

Trzy dni w Galicji
8 - 10 marca

Pierwszy od dawna dłuższy wyjazd weekendowy. Odrobina szczęścia i dobrej woli przełożonych i wolny piątek dla mnie i Darka krystalizuje plan od dawna tłukący się w głowie. Prognozy pogody na weekend ostatecznie potwierdzają założenie, że kierunek jest jak najbardziej właściwy, jak również plan wyjazdu.


sobota, 2 lutego 2019

Bezbożnicy na Dróżkach Kalwaryjskich
2 lutego

Po ciężkim tygodniu w pracy, sporej przerwie w wędrowaniu oraz biorąc pod uwagę beznadziejne prognozy pogody, decydujemy się na wycieczkę pozagórską, aczkolwiek niezwykle malowniczą. Budzik drze się o 5 rano i podwójne zwłoki spływają z cieplutkich pieleszy (jakby mało było wczesnego wstawania do roboty od poniedziałku do piątku). Gorąca kawa, rozklejanie powiek, ostatnie ziewanie i lecimy na pociąg a łbem targa halny, tworząc na moim czerepie osobliwą fryzurę przypominającą wronie gniazdo.
Za oknem pociągu ciemność nocy ustępuje z wolna granatom brzasku. Za pagórami Beskidu Małego nieśmiałe złote pasy wschodzącego gdzieś w oddali słońca. Widoczność jest bardzo dobra, góry wyraźne i dalekie, wiatr pędzi kłęby chmur po nieboskłonie. Ciekawe, czy prognozy się sprawdzą i koło południa nam doleje…